Contemporary (POLISH) designers- Księga trendów 2015

 

     Dzieje się, wiele dzieje w świecie designu!
Jakiś czas temu dostałam w swoje ręce „Księgę trendów 2015”.
     Nie nadążam z retrospekcją wpisaną niejako w DNA mojego bloga, a co tu dopiero mówić o byciu na bieżąco z młodym, zdolnym, polskim designem?! Potrzebny mi był urlop, abym mogła poświęcić księdze należytą uwagę, gdyż temat jak zaraz sami się przekonacie wymagał kontemplacji.  Tytuł- nieco mylący, bo nie dowiemy się z niej jaki kolor został kolorem roku 2015, ani dodatki z jakiego metalu będą modne w tym sezonie, ani też o modzie na szklane naczynia… To raczej „życiowe” trendy, o których opowiadają młodzi polscy projektanci, którzy jakby próbują nadrobić stracone dziesięciolecia i szturmem wdzierają się na scenę światowego designu.
Trendów jest 10, ja wybrałam spośród nich trzy, najbliższe mojemu sercu:

 

Trend I (III)- Pola lawendy…  
 O tym, że tęsknimy za naturą opowiada Dorota Terlecka:
     „W pogoni dnia codziennego coraz trudniej jest się zatrzymać. Każdego dnia biegniemy do pracy, przedszkola, sklepu… Chcemy, a może musimy być coraz lepsi, szybsi, mądrzejsi. W codziennym pędzie potrzebujemy zatrzymania, czegoś prawdziwego, czegoś co pozwoli nam cieszyć się owocami natury…
     Chcemy mieć własne miejsce na ziemi. Nie tylko tęsknimy za tym co sielskie i anielskie. Kupujemy kawałek ziemi za miastem. Zakasujemy rękawy. Zakładamy ogródek, choćby na balkonie. Sadzimy, doglądamy, pielęgnujemy. A później czerpiemy radość z własnych truskawek, pomidorów…”
     Jak bardzo potrzebuję kontaktu z naturą- ja i moje dzieci, przekonałam się ostatnio spędzając tydzień w nadbużańskiej wsi. Wyrwanie się z blokowych okowów było mi tak bardzo potrzebne! Stara chałupa, otoczona z trzech stron ścianą drzew, na skraju Buga, wydawała mi się końcem świata. Cały tydzień chodziłam boso… Uwielbiam chodzić boso, w dzieciństwie całe lato biegałam tak po podwórku dziadków. Chłopcy również szybko zapałali do tego miłością! Z żalem wróciłam do domu, zdecydowanie za krótko trwały te wakacje…
     Dorota Terlecka w 2007 roku ukończyła ASP w Łodzi na wydziale Form Przemysłowych. Od 6 lat prowadzi pracownię projektową Biuro-Kreacja, która w 2010 roku została wyróżniona w konkursie Młody Projektant Roku. Pracownia zajmuje się projektowaniem produktu, wystawiennictwem oraz scenografią. Projekty, które powstały w ramach pracowni brały udział w wielu festiwalach i wystawach.
     Zachwyciły mnie zdjęcia tych projektów- proste, piękne formy, przyjazne użytkownikowi. Właściwie na wskroś „skandynawskie”. O analogiach polskiego i skandynawskiego stylu projektowania wspomniała już Joanna Hübner-Wojciechowska w swojej książce „Lata 60. Sztuka użytkowa XX wieku. Przewodnik dla kolekcjonerów”. Dzisiaj to podobieństwo nadal pozostaje aktualne, daleko nam do fantazji Włochów czy wyrafinowania Francuzów, lecz porównanie ze skandynawskim designem jest oczywiście ogromnym komplementem.

Spójrzcie tylko na poniższe przykłady:

Wieszak „Leg”

 

Sofa „0204”

 

Krzesło „KOKO_02”

 

Abażur „Mono”

 

Świecznik „Totem”

 

Stołek „SID_01”

 

Wieszak „KOKO_01”

 

Krzesło „POLA”

 

Ławka „KOKO_04”
Łóżeczko „MOON 2”

 

Trend II (VII)- Samodzielnie!

 

     Magdalena Chojnacka pisze o tym, że:

„Bierzemy się do pracy. Coraz częściej takiej, dla której miejsce tworzymy sobie samodzielnie. Czujemy satysfakcję z faktu, że sobie radzimy. Lubimy siebie i chociaż możemy mieć to co wszyscy, chcemy rzeczy wyjątkowych. Wiemy, że dużo lepiej samemu zaprojektować, ugotować, wydziergać… Jaka radość! (…) Ta wolność (wyobraźni), moim zdaniem, jest możliwa jeśli pozbędziemy się własnych oczekiwań i spróbujemy zapomnieć o oczekiwaniach innych w stosunku do nas, które hamują naszą twórczość, włączymy tryb naturalnej kreacji. Jak pisali egzystencjaliści- wolność jest ciągłym projektowaniem samego siebie i powoduje rozdarcie, a indywidualizm- niezrozumienie. Pomimo tych zagrożeń uważam, że poczucie spełnienia twórczego jest celem każdego twórcy i największą nagrodą za trud. Natomiast samo dochodzenie do finalizacji projektu jest niepowtarzalną przygodą- zawsze inną dla każdego projektu.”

     Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu posiada potrzebę kreacji, bez tego czujemy się jak byśmy  nie istnieli… Z tego miejsca serdecznie pozdrawiam wszystkie ZDOLNE i SILNE KOBIETY, które co dzień podziwiam! :)))
      Magdalena Chojnacka jest projektantką form przemysłowych. Ukończyła na tym kierunku krakowską ASP, studiowała również na Wydziale Edukacji Artystycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie i w Hochschule Darmstadt w Niemczech. Stworzyła niezależną markę Bongo Design:

 

Lampa stołowa „360”

 

Grafiki z serii „Wild Heads”:

 

 

 

 

Stojak „Heavy Rabbit”

 

Stalowa rzeźba „Steel Fox”

 

Seria dysków ceramicznych „Star Constellation”

 

Trend III (IX)- Latające uniwersytety.

 

     „Uczymy się jak Polska długa i szeroka. W przedszkolu i na emeryturze. Szkolimy się w pracy, a po pracy biegniemy na spotkanie z trenerem rozwoju osobistego. Pogłębiamy wiedzę zawodową i dbamy o rozwój prywatnych pasji. Nawet tych najbardziej niszowych.”

 

Po co to wszystko?
Aby pokonywać własne ograniczenia, zdobywać pewność siebie dzięki nowym umiejętnościom.

 

     Ewa Bochen i  Maciej Jelski mówią: ” Rozwijanie się i przekraczanie kolejnych etapów wtajemniczenia jest najbardziej fascynującą rzeczą jakiej możemy doświadczać. Jeśli człowiek interesuje się jakimś zagadnieniem, to jego wiek nie odgrywa żadnej roli, otwierają się kanały komunikacji międzypokoleniowej.”

 

(Czyli NIGDY nie jest za późno na rozwijanie pasji i spełnianie marzeń. Pamiętajcie o tym!!)

 

     Absolwenci warszawskiej ASP i Politecnico di Milano są założycielami studia projektowego Kosmos Projekt. Doświadczenie zdobywali w renomowanych biurach projektowych w Mediolanie, pracując z takimi sławami jak Alessandro Mendini i Denis Santachiara. Roli i formy designu poszukują w postindustrialnej rzeczywistości, a inspirację czerpią z obserwacji zależności pomiędzy cywilizacją i dziką naturą. Mają na swoim koncie liczne wystawy w krajach europejskich, Izraelu i Hong Kongu.

 

     Ostatnia galeria zdjęć może wydać się Wam kontrowersyjna. Projekty mają ziemski rodowód, ale niektóre z nich są jakby przybyszami z kosmosu. Przyznam szczerze, że we mnie wzbudziła całą gamę uczuć od zachwytu, aż po dreszcz niepokoju… Ich autorzy nadają fizyczny wymiar pradawnej słowiańskiej duchowości:

 

Bujany fotel „LULU”

 

„THE RADIO”

 

Grzebień „KNUCKLE-COMB”

 

Stół i zgeometryzowane maski z kolekcji „COLLECTIVE UNCONSCIOUS”

 

Krzesło z kolekcji „TRANSITION”

 

Naczynie/dzbanek „THE HEART”

 

Kilim z serii „TRANSITION”

 

Maska z serii „COLLECTIVE UNCONSCIOUS”

 

Pozostali projektanci, którzy napisali do księgi mini-eseje i pokazali swoje projekty to:
Maciej Jurkowski, Joanna Leciejewska, Marcela Kawka,
Paweł Grunert, Jan Lutyk, Stanisław Charaziak, Ola Mirecka.

 

Jeśli interesuje Was co mają oni do powiedzenia i jak wygląda ich dorobek księgę możecie nabyć tutaj.

A Wy?
Czy jesteście na bieżąco z POLSKIMI trendami i POLSKIMI projektami?
Czy lubicie, tak jak ja, kolekcjonować książki i albumy o sztuce, architekturze, wnętrzach, grafice i designie?
Czy bylibyście zainteresowani postami poświęconymi tego typu literaturze?


Pozdrawiam serdecznie!

Przeczytaj również

7 komentarzy

  1. Fajny artykuł. Mi bardzo do gustu przypadły geometryczne plakaty i ta głowa metalowa, czyli marka Bongo Design.
    Dobrze wiedzieć, że mamy tylu utalentowanych projektantów. Właściwie nie wiedziałam, że to polskie marki.
    Miłego dnia 🙂
    Marta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

5 + 18 =