Zero życia i „nowy” look salonowy…

Zielony dywan leży na podłodze w salonie już od drugiego stycznia, zasłony we wzór liści wiszą od wiosny, a galerii nad kanapą ciągle czegoś brakowało, aż do pojawienia się w salonie drabinki, którą zrobiliśmy z mężem na balkon, a którą trzeba było gdzieś „przezimować”. Ścianą nad komodą z lat 60tych nadal nie mogę się pochwalić-  nie zawisły tam kolorowe kubiki, […]

Continue Reading

To jeszcze nie koniec… zmiany w salonie i plany na przyszłość.

W mieszkaniu został mi już tylko do wymiany stół i szafka rtv, mogłabym jeszcze wymienić diabelskich synów na anielskie córki, a męża na takiego, który zarabia więcej pieniędzy. Właściwie to 6 lat temu mogłam zacząć właśnie od tego ostatniego, urządzanie poszłoby wtedy jak po maśle ;P Oczywiście to żart, mojego męża nie wymieniłabym na żadnego innego- jest przystojny, inteligentny, pracowity, […]

Continue Reading