Projekt #Mieszkanie dla singla (cz.2 KUCHNIA)

Singiel miał już dużo czasu na przetestowanie kuchni w praktyce. Starałam się jak tylko mogłam, aby w tak małej przestrzeni funkcjonalność była jak najlepsza. Nie udało się uniknąć pewnych niewskazanych w projektowaniu kuchni rozwiązań jak np. zlew umieszczony bezpośrednio przy kuchence- lecz gdyby został umieszczony w innym miejscu, nie znalazłoby się miejsca na wstawienie zmywarki, która to przejęła funkcję zlewu […]

Continue Reading

Zielono mi… (cz.1)

  Ta historia jest długa i pełna niepowodzeń… Tym bardziej jest mi wstyd, bo z wykształcenia jestem biologiem. Powinnam więc kochać faunę i florę, hodować kotka, pieska, chomika i rybki, moje mieszkanie powinno tonąć w kwiatach, a na balkonie w sezonie dzieci mogłyby podjadać poziomki i pomidorki koktajlowe! Hmmm… Gdy miałam dwa lata i mieszkałam z rodzicami oraz dziadkami dostałam […]

Continue Reading

Ostatni guzik.

  W życiu najbardziej żałuję tego, że nie urodziłam się rannym ptaszkiem! Mój budzik w telefonie jest nastawiony (o zgrozo! pewnie pomyślą niektórzy ;P) na godzinę 7.35, ale ja jestem typem „jeszcze 5 minut”, więc zanim wstanę jest już ósma. Przedszkole Ignasia jest tuż pod blokiem i musimy zdążyć na pierwsze śniadanie serwowane o 8.30. Myjemy zęby, ubieramy się i […]

Continue Reading

Bożonarodzeniowe życzenia i świąteczny asamblaż!

  Lubię Święta Bożego Narodzenia. Mimo iż, delikatnie mówiąc, nie jestem osobą zbyt religijną (nie zdecydowaliśmy się do tej pory na ślub kościelny- tak, tak! nie skusiła mnie nawet wizja mnie samej w tej pięknej białej sukience księżniczki ;)) jest w tych świętach tyle ciepła, tyle miłych wspomnień z dzieciństwa, że nie mogłabym pozbawić tego własnych dzieci. Może nie wyrosną […]

Continue Reading

Apetyt na więcej!

  W poprzednim poście przyznałam się Wam do sympatii dla stylu glamour, w początkach urządzania naszego mieszkania. W związku z pojawieniem się nowej i mniejszej komody vintage oraz rosnącej ilości książek, dla których zaczyna brakować już miejsca w regale- postanowiłam zrobić porządek  z gazetami wnętrzarskimi. Jeśli miałabym się przyznać do jakichś uzależnień, to są to: sen, słodycze i czasopisma o […]

Continue Reading

Panna Migotka

  No dobrze, przyznam się Wam do czegoś… 6 i pół roku temu chciałam urządzić mieszkanie w stylu modern glamour- te wszystkie błyszczące powierzchnie, kontrast bieli i czerni, ciemne drewno, żyrandole z kryształami… Hmm, obecnie styl glamour jest najmniej lubianym przeze mnie stylem (bo nie mogę powiedzieć, że jakiegoś stylu zupełnie nie  lubię ;P). Pomijając jednak kwestię gustu, jest jeszcze […]

Continue Reading

Włoska robota- czyli historia o tym, jak zjeść ciastko i mieć ciastko.

  Z czym kojarzą Wam się Włochy? Oczywiście z idealnymi wakacjami, podczas których możemy podziwiać piękno kultury antycznej, ale również z modą, luksusowymi autami i awangardowym designem. Włoski design należy do światowej czołówki ponieważ jest oryginalny, zaskakuje formą i materiałami, pozostając przy tym ponadczasowym, wybitnie funkcjonalnym i ma doskonałą jakość. Zapewne jest to wynik tego, że żaden inny naród, tak […]

Continue Reading

To jeszcze nie koniec… zmiany w salonie i plany na przyszłość.

W mieszkaniu został mi już tylko do wymiany stół i szafka rtv, mogłabym jeszcze wymienić diabelskich synów na anielskie córki, a męża na takiego, który zarabia więcej pieniędzy. Właściwie to 6 lat temu mogłam zacząć właśnie od tego ostatniego, urządzanie poszłoby wtedy jak po maśle ;P Oczywiście to żart, mojego męża nie wymieniłabym na żadnego innego- jest przystojny, inteligentny, pracowity, […]

Continue Reading

Paris, Paris…

  Codziennie rano, gdy zakładam swoje nowe, eleganckie botki i wychodzę z mieszkania, czuję się jak Andrea Sachs biegająca na wysokich obcasach ulicami Paryża w filmie „Diabeł ubiera się u Prady”. Myślicie, że to niemożliwe? Posłuchajcie więc, jak do tego doszło…   Jak ten czas leci! To już prawie rok jak wygrałam u Oli z bloga  Po prostu piękne rzeczy […]

Continue Reading

Zwierzęta i rośliny egzotyczne.

  No cóż, jako że niewiele mam w tym poście do pokazania- nadrobić muszę gadaniem. To było piękne poniedziałkowe południe, być może padało, ale radosny był sam fakt, że Przedszkolaki zostały odstawione do Przedszkola, a ja otrzymawszy zlecenie zakupu ciepłych rajtuzów w Minionki, lekka jak piórko, udałam się do lokalnego centrum handlowego z nadzieją dostania poszukiwanego towaru. Centrum handlowe w […]

Continue Reading