Baśka całowała cudnie, choć NIE bezinteresownie… czyli historia o sypialni ;)

    Pamiętacie jak ostatnio pisałam o planach na urządzenie maleńkiej sypialni bez okna w garderobie- o tutaj? Tooo, to… urządzona przeze mnie sypialnia wygląda… zupełnie inaczej! No, ale jak to, zapytacie- miał być beton na ścianie i wiszące półki… No tak to! Życia nie znacie?! To mniej więcej tak, że planujesz zakochać się i wyjść za mąż za wysokiego, […]

Continue Reading

Merry Xmas! Świąteczne życzenia i grafiki do pobrania :)

  Powiedzcie mi jak to się stało, że znów mamy święta?!! Czas wyjątkowy, spędzany w rodzinnym gronie … i właściwie tylko to się liczy! Z ogromnym sentymentem wspominam Boże Narodzenia z czasów swojego dzieciństwa. Mama przed świętami zaglądała w każdy kąt naszego mieszkania, a ja pomagałam jej w sprzątaniu, gotowaniu i pieczeniu ( Ilonka, moja młodsza siostra nieco mniej 😉 […]

Continue Reading

Nie ma takiej opcji!! (czyli o tym jak ten jeden, jedyny raz- to Mąż miał rację…)

  Byłam właściwie „na bank” pewna, że w naszym mieszkaniu, (oprócz wyprowadzki) już nic ciekawego się  nie wydarzy… Po urządzeniu pokoju chłopaków i przenosinach  ze spaniem na kanapę do salonu, po pozbyciu się żyrandola glamour z łazienki, po wymianie paskudnego stołu w jadalni, po zakupie nowych, wymarzonych krzeseł do kuchni, itd., itp… w naszym życiu nastąpił względny spokój…  Malowanie ścian, […]

Continue Reading

I created the monster! i prezent dla Was będący efektem pewnej współpracy :)

    Nieoczekiwanie dla mnie samej, narodziła się twórcza współpraca pomiędzy mną, a moim Mężem… a było to jakiś rok temu, gdy po bezskutecznych poszukiwaniach skórzanego męskiego portfela- postanowił… zrobić go sobie sam! Oczywiście pokiwałam z powątpiewaniem głową, ale nie protestowałam, gdy zaczął kompletować swój warsztat kaletniczy. Oprócz inwestycji w profesjonalny sprzęt: noże, dziurkacze, podkładki, nity, skóry, farby, oleje, impregnaty […]

Continue Reading

Pierwsze wrażenie.. albo nawet cztery!

No dobra, znów się muszę przyznać do bujania w obłokach… Po ponad rocznej przerwie wzięłam się za tworzenie mood boardu. Wyobrażałam sobie, jak chciałabym, aby wyglądał kiedyś hol w moim domu. Nie jest to całkiem abstrakcyjny dom, bo mam jakiś tam upatrzony projekt, ale póki co, nie będę wchodzić w szczegóły, bo to absolutnie nic pewnego- ale hol już zaplanowałam! […]

Continue Reading

Zero życia i „nowy” look salonowy…

Zielony dywan leży na podłodze w salonie już od drugiego stycznia, zasłony we wzór liści wiszą od wiosny, a galerii nad kanapą ciągle czegoś brakowało, aż do pojawienia się w salonie drabinki, którą zrobiliśmy z mężem na balkon, a którą trzeba było gdzieś „przezimować”. Ścianą nad komodą z lat 60tych nadal nie mogę się pochwalić-  nie zawisły tam kolorowe kubiki, […]

Continue Reading

Przeprowadzka w tropiki… za mniej niż 100zł ;)

Wakacje dobiegają końca… Co zrobić, aby klimat egzotycznych urlopów został z nami na dłużej? Oczywiście otoczyć się rajską scenerią w swoim własnym domu. Dzisiaj propozycja dla tych, którzy poszukują egzotycznej tapety i nie chcą stracić na nią majątku. Pamiętam jak jeszcze niedawno najmodniejszą i wszechobecną była tapeta Wood marki Cole&Son, obecnie tę oszczędną i graficzną estetykę zastąpiła moda na feerię […]

Continue Reading

O kuchni i seledynie słów kilka…

Uff! Nareszcie mogę odetchnąć z ulgą! I pokazać Wam z ogromną radością moją kuchnię, w której wszystko jest tak, jak sobie wymarzyłam. Kolejne pomieszczenie i kolejny skończony projekt! A to za sprawą uwielbianego przeze mnie koloru seledynowego (do dziś pamiętam moje śliczne, seledynowe mokasynki z dzieciństwa). Barwa seledynowa to jasna, delikatna zieleń będąca mieszaniną kolorów jasnozielonego i szarego. Nazwa koloru […]

Continue Reading

Lato wszędzie!

    Witajcie urlopowicze (obecni i przyszli)! Lato przyszło do nas, jak co roku- w dniu moich imienin! Szczęściara ze mnie ogromna, gdyż urodziłam się na początku maja, w jego najładniejszej części, gdy zieleń ma jeszcze ten piękny, młody, opalizujący odcień, gdy kwitną bzy i nasycają powietrze swym odurzającym zapachem, a zaraz w następnym miesiącu  dostaję w prezencie imieninowym lato! […]

Continue Reading

Baby to jakieś inne są- czyli historia hardcorowego liftingu łazienki.

Zaczęło się jak w filmach Hitchcocka- od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rosło… Trzęsieniem ziemi była reakcja mojego Męża na pomysł, aby wymienić w łazience żyrandol glamour na coś mniej ostentacyjnego. Po tylu latach powinien się już do tego przyzwyczaić, za każdym razem jednak sytuacja wygląda tak samo ;P Gdy minęło już trzęsienie ziemi i decyzja o zakupie lampy została […]

Continue Reading